Efekt WOW i moment AHA – o co chodzi? 

Po 5 latach od szkolenia, jeden z uczestników spotkany przypadkiem, przyznał z entuzjazmem, że wciąż pamięta wnioski z gry Sunflower, w którą grał z zespołem podczas firmowego spotkania w 2016 roku. “To niesamowite – powiedział – wnioski z zabawy z klockami ciągle przydają nam się do mądrego zarządzania projektami”  

Jak to możliwe, że tak długo je pamięta i stosuje?   

Ma to związek z metodą gier, która umożliwia doświadczenie dwóch ważnych dla rzeczy:  efektu WOW i momentu AHA.

Efekt WOW to pełne wrażeń doświadczenie, zaskakujące i angażujące, przekraczające oczekiwania. Osiągany jest przez sumę różnych małych czynników, które wpływając pozytywnie na nasze emocje, powodują, że wydarzenie zostaje w pamięci na długo. Często słyszymy od uczestników po szkoleniu lub integracji opartej na grze szkoleniowej: “WOW. To było świetne. Dziękuję.”

Moment AHA, inaczej “efekt eureki” – to moment oświecenia, zapalenia się symbolicznej żarówki, kiedy w uczestniku rodzi się ważna dla niego, unikalna refleksja. Tak jak u Archimedesa, który w przypływie nagłego oświecenia, krzycząc “Eureka!” nagi wyskoczył z wanny, żeby wdrożyć to, na co wpadł podczas kąpieli. Podczas szkoleń i integracji bazujących na grach, całe zespoły potrafią być jak Archimedes, doznając wspólnych momentów oświecenia. Moment AHA to iskra, która może być dźwignią do zmiany i innowacji. “AHA. Teraz będziemy działać inaczej, dzięki za ważne wnioski.”

 

Bo to właśnie zmiany oczekują zamawiający. Zmiany postaw, głębszej refleksji, zwiększenia świadomości w ważnych dla organizacji obszarach.   

 

Chcielibyśmy uświadomić, jak ważne jest granie do jednej bramki i współpraca między działami”  

„Chcielibyśmy, aby pracownicy zobaczyli, że warto zadawać pytania klientowi”  

„…Aby uświadomili sobie jak ważne jest dzielenie się wiedzą w organizacji”  

„…Przeformułowali rolę i zadania managera” itp.  

 

W jaki sposób gry szkoleniowe prowadzą do efektu WOW i AHA?

Udana integracja, spotkanie firmowe powinno być doświadczeniem, które na długo zapamiętamy.  

„Grałem w tę grę 5 lat temu i nadal pamiętam wnioski, które doprowadziły nas do sukcesu!”  

 

Autentyczne emocje a zapamiętywanie 

Badania nad mózgiem dowodzą, że emocje ułatwiają zapamiętywanie.  Dzieje się tak dlatego, że w znajdujące się w mózgu jądro migdałowate, ośrodek odpowiedzialny za emocje, jest silnie połączone z hipokampem- miejscem odpowiedzialnym za pamięć. Gdy oba te ośrodki działają prawidłowo, możliwa jest skuteczna i efektywna nauka nowych rzeczy. 

 

 

Badania eksperymentalne wykazują, że emocje wpływają także pozytywnie na procesy kreatywne, pobudzają do działania, a także niwelują skutki doświadczenia negatywnych wydarzeń życiowych. 

Żeby zapewnić “WOW i AHA” trzeba wydarzenie oparte na grze szkoleniowej dobrze zaprojektować. Zdarzają się fajne doświadczenia, które zapewniają tylko wielkie WOW. Ale nie ma potem symbolicznego “AHA”, w uczestnikach nie rodzi się refleksja. To wtedy komentują – no fajnie, pograliśmy, pobawiliśmy się, ale co z tego wynika. Jednocześnie trudno osiągnąć porządne “AHA” w nudnym i żmudnych szkoleniu, bez pozytywnych emocji i prawdziwego WOW. Dlatego warto pamiętać o tej krótkiej checkliście zmiennych wpływających na dobry mix efektu WOW i AHA, gwarantujący emocje w działaniu i wzmocnioną przez nie refleksję inspirującą do lepszej, wspólnej pracy. 

Co łączy gry szkoleniowe z efektem WOW i momentem AHA?

Jak sprawić, żeby uczestnicy wyszli ze spotkania pod wrażeniem? 

 

  • Relatywnie proste zasady, wytłumaczone w przystępny sposób – tylko pasjonaci lubią grać w gry, których zrozumienie zasad zajmuje pół dnia. W sytuacji integracji lub szkolenia część tłumacząca reguły musi być maksymalnie krótka i angażująca, żeby nie zgubić uwagi uczestników już na początku .
  • Atrakcyjne estetycznie materiały, prezentacja zapewniająca imersję w świat gry, muzyka budująca emocjeważne jest przeniesienie ludzi do innego świata, oderwanie ich myśli od powiadomień o kolejnych mailach pojawiających się w telefonie.  
  • Angażujący scenariusz, wyzwania na miarę uczestnikówzdarza się słyszeć obawy klientów, czy gra nie będzie zbyt infantylną formą dla pracowników. Jeśli scenariusz jest dobrze opracowany i stawia przed uczestnikami angażujące wyzwania, wtedy nic tak nie łączy jak atrakcyjny wspólny cel .
  • Zapewnienie uczestnikom możliwości działania razem z innymi, wspólnego stawiania czoła wyzwaniomw pracy często działamy w izolacji, w zaciszu naszych komputerów, często zdalnie, z dala od innych. Rzadko mamy okazję do prawdziwego, radosnego działania z innymi. Wspólne synergii i radości z niej płynącej.

 

Co jest potrzebne, żeby uczestnicy doszli do ważnych wniosków? 

  • Nowe doświadczenia i zamiana ról„W symulacji wcieliłam się w pracownika działu zakupów. Już rozumiem, jak to jest, gdy oczekuję od swoich podwładnych czy klientów wewnętrznych dostarczenia niemożliwego!” – powiedziała pewna dyrektorka zarządzająca po rozgrywce. Gry tworzą sytuacje, gdzie możemy „wejść w czyjeś buty”, zobaczyć sytuacje z perspektywy innych. Pozwalają wyrwać się z rutyny, doświadczyć tego, czego nie robimy na co dzień, próbujemy nowych rzeczy, wychodzimy ze strefy komfortu. To pozwala otworzyć się na innych, docenić ich pracę. Może to złagodzić konflikty w zespole, bo zrozumienie drugiej strony, ciekawość drugiej osoby, jest bazą do dobrych relacji w zespole. Dzięki autentycznemu zaangażowaniu w grę, możemy czasem zrobić coś, czego sami po sobie się nie spodziewaliśmy. Możemy odkryć siebie na nowo, jak pani Ania z działu administracji, która w grze symulacyjnej wcieliła się w rolę negocjatorki. Radziła sobie tak dobrze, że zwróciła uwagę swoich kolegów i przełożonych, którzy zdecydowali się wykorzystać te kompetencje i zmienili jej prawdziwe stanowisko uwzględniając ten nowo odkryty talent.
  • Wyzwania – “No pain, no gainŻeby w grze odnieść sukces trzeba się troszkę natrudzić i przejść przez chaos. Bez tego początkowego wysiłku, a nawet bez początkowego poczucia, że zadanie jest niewykonalne, nie ma satysfakcji i refleksji. Wiele badań wskazuje, że kiedy coś jest za łatwe – nie angażuje poznawczo uczestnika. Prawdziwe, głębokie wnioski rodzą się z pokonania trudności, wyjścia z impasu. Takie zespołowe wyjście z kryzysu buduje wiarę w kolejne sukcesy, umacnia i uświadamia, co jest do tego niezbędne.
  • Poligon doświadczalny, swoboda eksperymentowania  Gry szkoleniowe i symulacyjne są soczewką rzeczywistości – skondensowanym doświadczeniem, które pozwala natychmiast odczuć konsekwencje swoich decyzji, także tych błędnych. To doskonałe środowisko do eksperymentowania i uczenia się metoda prób i błędów. Doskonałe środowisko do powstania momentów AHA zarówno na poziomie indywidualnym jak i zespołowym. Szansa na odkrycie mechanizmów rządzących naszym życiem, tez tym organizacyjnym – najczęstsze błędy w komunikacji w naszym zespole, nasze wyzwania z podejmowaniem decyzji, błędy w procesach obsługi klienta, itp. Takie odkrycia to podstawowy krok do zmiany na lepsze, do wdrożenia usprawnień i tych mikro i tych całkiem sporych jak przeformułowanie celów strategicznych, czy struktury organizacyjnej. 
  • Czas na omówienie gry przez zespół„Samo doświadczenie niczego nie uczy, uczące jest dopiero omówienie doświadczenia” -taką maksymą kierują się mądrzy dowódcy zapewniając po działaniach czas na ich omówienie w celu usprawnienia i zwiększenia szans na sukces kolejnych akcji. Tak robimy też po grach szkoleniowych – uczestnicy omawiają: Co się sprawdziło i warto powtórzyć? Na co zwrócić uwagę? Co poprawić? Jak jeszcze lepiej wykorzystać potencjał zespołu? Podanie wniosków na tacy przez trenera prowadzącego szkolenie czy integrację nie jest nawet w połowie tak skuteczne, jak omówienie doświadczenia przez uczestników. Badania jednoznacznie wskazują, że kiedy ludzie mają możliwość dojścia do wniosków samodzielnie – zapamiętują je na dużo dłużej i chętniej stosują.
  • Moment refleksji indywidualnej, pogłębienie samoświadomości -  Dobre omówienie gry daje uczestnikom też czas na refleksję indywidualną – jak działałem/am, co mnie pozytywnie nakręcało, co mnie rozpraszało, jak działałem/am na ludzi. Zdaniem jednej z uczestniczek, na co dzień szefowej logistyki, udział w grach szkoleniowych jest odpowiednikiem uczestnictwa w projektach w pracy – poznajemy siebie i innych w nowych sytuacjach, zyskujemy wiele godzin doświadczenia, które rozwijają samoświadomość, pozwalają lepiej zrozumieć, jak działamy, budują naszą intuicję na przyszłość.

 

KORZYŚCI Z EFEKTU WOW I MOMENTU AHA

 

Dzięki efektowi WOW i AHA możliwa jest prawdziwa zmiana. To oczywiście pierwszy etap – wzbudzenie ciekawości, zachwianie pewności swojego dotychczasowego spojrzenia.   

Takie momenty są impulsem, którego działania trudno przewidzieć. Ale to jedna z dróg (przy okazji przyjemna) do pogłębienia samoświadomości.  

 

 

Skąd wiemy, że to działa?

Przekonują nas o tym sami uczestnicy, pytamy o to w naszych ankietach ewaluacyjnych. Dlaczego chcą grać w gry na szkoleniach (tak deklaruje 95% osób)?