Natural Born Leader

O roli kobiet w biznesie, kulturze organizacyjnej i sposobach na bycie dobrym szefem rozmawiamy z Beatą Pawłowską, Dyrektor Zarządzającą Oriflame Poland.

Beata Pawłowska jest jedną z ekspertek Game Changers Academy – unikalnego programu szkoleniowego, przygotowywanego wspólnie przez Pracownię Gier Szkoleniowych oraz The Heart Tech.

Kuba Kujałowicz: Od dłuższego czasu wspiera Pani przedsiębiorczość kobiet. Jaka jest, Pani zdaniem, rola kobiet w biznesie? Mam wrażenie, że na poziomie middle managementu kobiety dominują w firmach, natomiast wciąż rzadko zajmują najwyższe stanowiska. Dlaczego tak jest?

Beata Pawłowska: W mojej branży obserwuję coś zupełnie innego. Kobiety zajmują aż 43 % stanowisk w zarządach sektora kosmetycznego. Możemy więc śmiało powiedzieć, że przemysł kosmetyczny jest kobietą. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ uważam, że jesteśmy urodzonymi liderkami. Potrafimy stworzyć zespół, który nie konkuruje ze sobą, ale wspólnie osiąga zamierzony cel. Motywujemy i wspieramy, dzięki czemu pracownicy czują się współautorami sukcesu. Definitywnie uważam, że kobiety są bardzo pracowite i w swoje działania wkładają całe serce. Dlatego właśnie zasługują na sukces.

KK: Wydaje mi się że jesteśmy świadkami zasadniczych zmian w tej dziedzinie.

BP: To prawda. Kobiety osiągają coraz więcej i odważniej przyjmują wyzwania, jakie stawia przed nimi biznes. Powstaje mnóstwo organizacji wspierających przedsiębiorczość kobiet. Z własnego doświadczenia wiem, że kobietom na początku ścieżki kariery potrzebna jest motywacja i mentoring. Dlatego właśnie sama angażuję się w organizacje, poprzez które wspieram w dążeniu do celu oraz uczę przedsiębiorczości.

KK: Wspominaliśmy o konsultantkach i zmianach jakie współpraca z Wami wnosi w ich życie. Wygląda to jak projekt społeczny. Co ta firma daje światu, poza generowaniem zysków?

BP: Pomoc kobietom to jeden z powodów, dla których dołączyłam do Oriflame. Jak już wspomniałam, kobiety są stworzone do sukcesu. Z własnego doświadczenia wiem jednak, że potrzebują one pomocnej dłoni i mentora, który doradzi oraz wesprze je w dążeniu do celu. Wraz z marką Oriflame przeprowadziłam badanie wśród ponad 1000 kobiet z całej Polski. Okazało się, że aż 72% ankietowanych nie wierzy w siebie i w swoje możliwości. Taki wynik skłonił mnie do podjęcia konkretnych działań. Zorganizowałam akcję mającą na celu wsparcie kobiet w osiąganiu przez nie sukcesów. Program „Stworzona do sukcesu” obejmował organizację eventów szkoleniowych, publikacje video z inspirującymi poradami konsultantek Oriflame, materiały naukowe – a wszystko to objęte konkursem, który miał na celu zmotywowanie kobiet do działania.

Ponadto, marka Oriflame daje kobietom możliwość prowadzenia własnego biznesu, poprzez bycie konsultantką. To daje im możliwość pracowania z dowolnego miejsca, rozwijania się bez rezygnacji z macierzyństwa, czy innych obowiązków. Oriflame naprawdę zmienia życie kobiet w Polsce. Chcąc rozpocząć działalność nie trzeba mieć kapitału, nie trzeba mieć doświadczenia, nie trzeba mieszkać w dużym mieście. Jedyny wymóg, jaki stawiamy to posiadanie chęci do działania. Trzeba chcieć pracować, uczyć się. Nie narzucamy stałych godzin pracy: można więc pracować wtedy, kiedy ma się na to czas. Dajemy wsparcie, narzędzia, treningi. Przyjmujemy każdą kobietę, w każdym wieku. Proponujemy gotowy pomysł  na biznes, tłumaczymy jak działać krok po kroku. Prowadzimy akademie biznesowe, uczymy technik sprzedaży.  Bywam autentycznie wzruszona, widząc kobiety, które poprzez współpracę z Oriflame, osiągają sukces. Cały model biznesowy firmy, jest jednym wielkim narzędziem do tworzenia niezależności i przedsiębiorczości. Jestem także prezesem Fundacji Oriflame. Pod swoją opieką mamy domy samotnych matek. Pomagamy im uwierzyć w siebie, stanąć na nogach. Stworzyliśmy dla nich specjalny program, po którego ukończeniu proponujemy im normalną, etatową pracę w naszej fabryce lub centrum dystrybucji.

KK: Szczególny model dystrybucji pozwolił Oriflame z hukiem wejść na polski rynek w latach 90. Wtedy było to coś nowego i niespotykanego. Czy przychodząc do firmy nie miała Pani obaw jak ten system funkcjonuje obecnie, przy tak dużej konkurencji rynkowej?

BP: W latach 90. faktycznie prowadzenie biznesu było w pewnym sensie łatwiejsze, rynek był pusty, trzeba było go zapełnić. Nie miałam jednak żadnych obaw wobec Oriflame. Uwielbiam wyzwania, a za cel postawiłam sobie osiągnięcie naprawdę wysokich wyników. I jak widać – udało się. Dziś młodzi ludzie nie chcą pracować w korporacji, wolą niezależność jaką daje własna działalność. Oriflame proponuje właśnie takie rozwiązanie: konsultanci prowadzą własne niezależne firmy, sami są dla siebie szefami. Sami decydują o swoich godzinach pracy. Nie każdy chce mieszkać i pracować w dużym mieście. My dajemy model, w którym ludzie mogą prowadzić działalność z każdego miejsca w Polsce. Oriflame  zatem okazuje się być bardzo na czasie.

KK: Pani Beato, miała Pani możliwość przyjrzeć się od wewnątrz wielu organizacjom biznesowym. Ciekaw jestem obserwacji w zakresie kultury organizacyjnej? I czy Pani przychodząc do organizacji dostosowuje się do panujących zasad czy zmienia je , dostosowuje do siebie? Spodziewam się, że jest ogromna różnica między Oriflame a, np. Coca Colą?

BP: Każda organizacja jest inna i rządzi się swoimi własnymi prawami. W wielu firmach musiałam przeprowadzić restrukturyzację, musiałam zmienić rzeczywistość, do której przyszłam. Jednocześnie wierzę, że absolutnie najważniejszym czynnikiem sukcesu są ludzie. Tu właśnie pojawia się kultura organizacyjna. Bez człowieka, który będzie się dobrze czuł w swojej pracy, bez zespołu, który widzi sens tego, co robi i daje temu kawałek swojego życia, swojej pasji – nie ma sukcesu. Sukces nie zależy tylko od pieniędzy, czy od budżetu jaki się ma. Firma może mieć ogromny budżet i ponieść wielką porażkę. Wszystko zaczyna i kończy się na człowieku – prawdziwy lider potrafi zrekrutować dobrych ludzi i zatrzymać ich na długo w organizacji. Wierzę w to, że prezes w korporacji ma duży wpływ na kształtowanie tej kultury. Oczywiście bywa również tak, że korporacja jest tak silna globalnie, że lider musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy taka kultura organizacji mu odpowiada. Jeśli nacisk jest tak duży, że nie może on realizować własnej wizji, uważam że nie będzie autentyczny w tym co robi. Ludzie to natychmiast wyczują.

KK: Jaka powinna być Pani zdaniem kultura organizacyjna w firmie?

BP: Taka, w której szanuje się ludzi, ich wartości, a panująca atmosfera jest przyjacielska i pozwala na rozwój oraz realizowanie własnych projektów. Bardzo ważna jest otwartość na inne kultury, wyznania, kolory skóry. Tak, jak wcześniej wspominałam, ta kultura zależy w ogromnej mierze od lidera.

KK: Dotknęliśmy kwestii związanej z zarządzaniem. Proszę zatem opowiedzieć o swoich doświadczeniach w tej dziedzinie. Jaki jest Pani sposób na bycie szefem?

BP: Po pierwsze uważam, że trzeba lubić to co się robi. Inaczej trudno jest to robić dobrze. Praca jest absolutnie moją pasją, jest to świadomy wybór. Zespoły potrzebują ludzi z pasją, zarażających pozytywną energią. Druga kwestia to wizja – jestem w stanie określić, co należy zrobić z daną firmą, gdzie ona może być za kilka lat, a to jest bardzo ważne. Tu nie chodzi o liczby. Myślę, że najlepsi liderzy potrafią stworzyć piękny obraz przyszłości i zaprosić do tego świata innych ludzi. Moją mocną stroną jest tworzenie zespołów i motywowanie. Wprowadzanie marek na nowe rynki, ludzie, którzy dzięki mnie zmienili swoje życie na lepsze – to właśnie to, co sprawia mi największą przyjemność i napawa mnie dumą. Poza tym lider musi mieć marzenia, które przekłuwa na działania, a następnie silną osobowość, aby je realizować. Bez tego nigdy nie będzie dobrym liderem.  Bardzo ważne jest stworzenie atmosfery, w której ludzie nie boją się ponosić porażek. Proszę sobie wyobrazić, jak wyglądałby świat, gdybyśmy chcieli karać za porażki np. wynalazców? Przecież on musi ponieść pasmo porażek, żeby stworzyć coś nowatorskiego, przełomowego. W biznesie jest podobnie. Bez wcześniejszych porażek, nie ma sukcesu.

KK: Jak to możliwe, że odnosiła Pani sukcesy w tak różnych dziedzinach?

BP: To bardzo proste. Moim zdaniem sukces firmy opiera się na ludziach, a nie na produktach czy branżach.

Można szybko uzupełnić braki wiedzy zarówno o szmince jak i piance poliuretanowej. Lider tak naprawdę nigdy nie musi być specjalistą, nie jest przecież od tego, aby zajmować się technologią produkcji, czy np. naprawą maszyny w fabryce. Ja to zawsze intuicyjnie rozumiałam i nie traciłam czasu, żeby zostać ekspertem od najdrobniejszych elementów procesu. Ja jestem raczej wizjonerem niż analitykiem. Analizy są oczywiście niezbędne, ale ja od zawsze opierałam swój sukces jako lidera, na tych elementach, o których się teraz tyle mówi: empatii, inteligencji emocjonalnej, umiejętności budowania zespołu, wizji. To są uniwersalne rzeczy, sprawdzają się w każdej branży. Nie toleruję w zespołach zakulisowych gier, niszczenia ludzi, nie tworzę atmosfery bezwzględnej konkurencji. Daję ludziom dużą samodzielność.

 

KK: Jakie są największe wyzwania dla współczesnej organizacji biznesowej na polskim rynku?

Niebywała konkurencja rynkowa, mnogość produktów, rozwiązań. Rynek jest nasycony. Jest też konkurencja, której przedmiotem jest dobry pracownik. To ogromna zmiana, której kiedyś nie było.

To też kwestia funkcjonowania na zmieniającym się rynku. Kiedyś wydawało się, że wystarczy po prostu dobrze robić to, co się robi – tak jak rzemieślnik – i to przyniesie sukces. Dziś trzeba myśleć o tym, jak świat będzie wyglądał za 3, 5, 10 lat i jak w tym świecie będzie wyglądała Twoja firma. Jest wiele marek, które już nie istnieją, bo nie potrafiły przewidywać zmian. Nie wystarczą dobre wyniki, trzeba również próbować nowych rzeczy, badać rynek, trendy, być kilka kroków do przodu, wyprzedzać potrzeby konsumentów.

Rozmawiał Kuba Kujałowicz

Beata Pawłowska – Od 25 lat z sukcesem zajmuje kierownicze i zarządcze stanowiska w topowych korporacjach, spółkach giełdowych i prywatnych przedsiębiorstwach, takich jak: Procter&Gamble, International Paper, The Coca-Cola Company, Hoop S.A., czy Royal Unibrew Polska. Posiada bogate doświadczenie zarówno w branży FMCG, usługowej, jak i medialnej. Zanim objęła stanowisko Dyrektora Zarządzającego Oriflame Poland, pełniła m.in. funkcję Prezesa Zarządu Coca-Cola Company Polska, funkcję Członka Zarządu i Dyrektora Zarządzającego w MTV Network, czy Vice Prezesa Zarządu w Selena FM S.A.

Tematem tego bloga jest „poważne” zastosowanie gier. Interesuje mnie kontekst biznesowy i społeczny. Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami.

Natural Born Leader
Oceń artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *